wtorek, 3 stycznia 2012

Po przerwie... znowu...



Tym razem to była Przerwa... przez duże "P". No ale coż... tak bywa....

A na nowy rok zdjęcia jeszcze ze starego roku. Przemyśl, Krasiczyn, Tyczyn - ludzie, budynki, krzaki....
















środa, 6 lipca 2011

Przemyśl

Muzeum dzwonów i fajek dysponuje nie tylko świetną  kolekcją dzwonów i fajek ;-) - ma też fantastyczny taras widokowy.

No to ciąg dalszy zdjęć z ostatniego "posiedzenia" w ciemni. Tym razem - a jakżeby inaczej - Przemyśl. Fajnie jest pospacerować, w miłym towarzystwie (tak, tak - to o Tobie Karalajna ;-), po ulicach ulubionego miasta. Fajnie jest znowu patrzeć na świat przez najlepszy na świecie wizjer do obiektywu 50mm, prowadzić z Marcinem do-nikąd-nie-prowadzące dyskusje o wyższości czarnej Lejki nad srebrną, czuć zapach chemii fotograficznej... Fajnie ...






niedziela, 3 lipca 2011

Back to black

No i wzięło mnie znowu na zdjęcia analogiem. A jak analog to - w przeważającej większości - zdjęcia czarno-białe. No więc na początek kilka zdjęć jeszcze z jesieni. Ano, tak mi się znalazło stary, niewywołany negatyw.




sobota, 2 lipca 2011

Śladami Ikon, cz. 2

Dwie kolejne cerkiewki z długołikendowego wypadu w Bieszczady.
Na pierwszy rzut Komańcza ...






..... a na koniec Turzańsk.



poniedziałek, 27 czerwca 2011

Śladami Ikon, cz. 1

Na szlaku ikon ...

Długi weekend skończył się wyjątkowo szybko. W zasadzie - z perspektywy czasu - można się zastanawiać czemu nazywa się go "długim". No bo w końcu co, kurcze blade ... tak śjakoś podczas długich weekendów czas szybko mija ... a w czasie "dni roboczych" to się mu nigdzie nie spieszy. I gdzie tu sprawiedliwość?
Tak - czy siak, w czwartek "wyskoczyliśmy" z Panią Siostrą w Bieszczady fotografować cerkwie. Udało nam się dotrzeć do czterech, w miejscowościach: Szczawne, Rzepedź, Komańcza i Turzańsk. Dzisiaj zdjęcia z dwóch pierwszych.
Na pierwszy rzut: Szczawne. Stara prawda mówi, że w każdej dziedzinie trzeba mieć (oprócz umiejętności) sporą dozę szczęścia. Do nas owo szczęscie uśmiechnęło się już przy pierwszej cerkiewce: otóż trafiliśmy na czas, w którym cerkiew była sprzątana = była otwarta. Dzięki temu mogliśmy fotografować ją nie tylko z zewnątrz ale także od środka.












W Rzepedzi warunki do fotgrafowania były naprawdę trudne. Niebo zaciągnęło się jasno szarą "mazią", która strasznie kontrastowała z drewnem ścian i zielenią otaczającą cerkiew. Nawet filtr połówkowy na niewiele się zdał ...






sobota, 25 czerwca 2011

Piknikowo

Tato, sam się tu wpakowałem, a teraz ty mnie wyciągnij...

No dobra - chwila oddechu od lamp błyskowych, parasolek, snoot'ów  itepe. W niedzielę zakończyły się "Dni Tyczyna" i w parku został zorganizowany piknik: wata cukrowa, popcorn i wiele innych sposobów na problemy trawienne naszych pociech. Na szczęście organizatorzy zadbali też o inne rozrywki: był więc pokaz motocykli (zjechało się ich do Tyczyna CAŁE 8 sztuk ..... nnnooooo może 9), jazda na koniach, prezentacje orkiestr dętych. Wyrwałem się więc z moimi chłopakami i zrobiłem kilka zdjęć "reportażowych". Miła odmiana po studyjnych.