Czasem mamy okazję znaleźć się po jakimś czasie w miejscu, które - choć nie jest dla nas ważne - utkwiło w naszej pamięci. Z róznych powodów. Np dlatego, że zrobiliśmy tam zdjęcie.
I właśnie mnie takie coś spotkało wczoraj, w okolicach Stubna. Natknąłem się na kapliczkę, którą sfotografowałem dwa lata temu. Było to w nieco innych warunkach no i fotografowałem ją wóczas w nieco innej technologii niż wczoraj. Poniżej oba zdjęcia:


Pierwsze, starsze zdjęcie zostało wykonane średnioformatowym aparatem Start 66, na filmie Ilford HP5+ wywołanym w D-76. Drugie Pentaxem K10D.